Święto zakochanych ❤️
Zaledwie kilka dni dzieli nas od niczym nie ograniczonego „serduszkowego” szaleństwa, będącego wyrażeniem uczyć względem ukochanej osoby. Walentynki, czyli armia czekoladek, kwiatów, upominków zalewająca sklepowe półki w oczekiwaniu na rzesze świętujących ten wyjątkowy dzień, a tych zdecydowanie nie brakuje. Mieszkając w sąsiedztwie kwiaciarni mogę ze 100% pewnością potwierdzić, że to jedno z najbardziej popularnych wydarzeń w roku (toczy zacięty bój z 1 listopada). Drzwi wejściowe nie mają nawet chwili wytchnienia od zabieganych klientów. Na szczególną uwagę zasługują jednostki, które organizują coś na ostatnią chwilę (nietrudno je rozpoznać). Wcielają się w rycerzy walczących do ostatniego bukietu.
Jak do tego doszło?
Historia rozpoczyna się od Walentego z Terni - lekarza, biskupa kościoła katolickiego, wyniesionego na ołtarze za swą męczeńską śmierć. Wszystko za sprawą miłości? W tamtym czasie obowiązywał nałożony przez cesarza zakaz zawierania związków małżeńskich mężczyznom w wieku poborowym tzn. od 18 do 37 lat, ponieważ uważał on, że wojownicy bez rodziny znaczniej lepiej spisują się podczas prowadzonych bitew. Jak można się domyśleć św. Walenty przeciwstawił się temu rozporządzeniu, potajemnie błogosławiąc pary. Oczywiście nic nie trwa wiecznie, gdy tylko wieść się rozniosła trafił do niewoli. Na rozkaz Klaudiusza II Gockiego wydano wyrok śmierci przez ścięcie, który wykonano 14 lutego 269 roku. Papież Galezjusz I w 496 r. dzień śmierci św. Walentego ustanowił jego wspomnieniem w kalendarzu liturgicznym. Niestety z biegiem lat stracił on swą pozycję oddając datę Cyrylowi i Metodemu, aczkolwiek pamięć o nim wciąż trwa.
Kwestia podejścia…
Na przestrzeni wieków narodziło się kilka zwyczajów, nawet tradycji związanych z obchodami dnia zakochanych. Jedną z najstarszych form wyznania swych uczuć jest tworzenie listów, kartek miłosnych zwanych potocznie walentynkami. Wierząc podaniom sam patron święta przed planowaną egzekucją miał napisać list do swej oblubienicy z podpisem „Od Twojego Walentego”. Ogólnie rzecz ujmując słowo pisane można uznać za opcję pośrednią, pozbawioną bliskiego kontaktu i zmierzenia się z ewentualnym odrzuceniem. Kontakt bezpośredni natomiast wymaga od nas większego zaangażowania, np. wspólnie zaplanowanego wieczoru, czułych słówek, kwiatów, czy odpowiedniego upominku. Zbudowanie romantycznego klimatu receptą na udaną walentynkową randkę? Ciekaw jestem, jaki jest Wasz patent na niezapomniane spotkanie we dwoje…
Cel
Niezależnie od wieku, statusu społecznego, przyzwyczajeń, poglądów itp. każda zakochana istota stara się w najlepszy możliwy sposób docenić tego dnia swoją drugą połówkę. Pragniemy wzbudzić pozytywne emocje, by uśmiech zagościł na twarzy najbliższej nam osoby. Wspaniałe uczucie, gdy nasze czyny uszczęśliwiają ukochaną / ukochanego, tworząc więź, solidne fundamenty pod kolejne tygodnie, miesiące, czy lata wspólnego życia. Należy jednak pamiętać, że święto św. Walentego obchodzone 14 lutego to tylko przypomnienie zachowania jakie powinniśmy sobą reprezentować przez pozostałe 364 dni w roku. Dbałość o dobre relacje między partnerami w związku cementuje go budując wspólną drogę opartą na zaufaniu, szczerości z nutką pozytywnych wibracji. Z resztą o czym będę Wam opowiadał, myślę że każdy zakochany człowiek na świecie dobrze o tym wie, teraz czas na realizację. Radości i miłości - tego nam potrzeba!
Czas czytania: 2 minuty
Grafika:
1) Photo by Bruno Martins on Unsplash
2) Photo by Cody Chan on Unsplash
3) Photo by Mayur Gala on Unsplash



„Radości i miłości - tego nam potrzeba!”. Zdecydowanie, choć z nieprzyzwoitą wprost częstotliwością zapominamy o tym... Piękny wpis 🙂
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 😄
Usuń